Blog

Aktualności, artykuły, opowiadania, bajki i inne twory literackie powiązane z tematyką psychologii

Tatuś – 4

Grzeczni chłopcy słuchają rodziców a on był grzecznym chłopcem. Szaleństwo ogarnęło wszystkich i każdy chodził na przerwie z torebką oranżady w proszku. Oblizywało się palec i taki mokry wkładało do torebki. Proszek przyklejał się do palca i można go było oblizać czując w buzi słodkokwaśny musujący smak oranżady. Wszyscy mieli żółte języki ale nie on. Matka wytłumaczyła mu, że oranżada w proszku jest niezdrowa, a takie jej jedzenie jest niehigieniczne, więc nie jadł oranżady i tylko on miał inny język. Po latach, kiedy miał własne pieniądze i przestał słuchać matki, poszedł do sklepu i zapytał:

  • Czy jest oranżada w proszku – to jeden z najradośniejszych momentów w jego życiu, kupuje oranżadę w proszku. Robi to, co chce i chociaż narobi dużo głupstw, wie, że żyje.

  • Jest – mówi znudzona, lekko obrażona ekspedientka.

  • Poproszę.

  • Ile? I sięga na półkę.

  • Wszystko. Wykłada na ladę chyba ze sto torebek.

  • Może dać panu reklamówkę?

Wraca do domu, wygodnie sadowi się na swoim krześle i oddziera brzeg torebki. Oblizuje palec i mokry wkłada do środka. Kryształki oranżady przyklejają się do palca. Ostrożnie wkłada do ust i smakuje… Oranżada w proszku smakuje jak ma się dwanaście lat, później już nie. Wyrzucił cały kupiony zapas.

Tatuś nie lubił jego królika (Oryctolagnis cuniculus). Związki człowieka z królikiem można prześledzić od czasów biblijnych. Księgi Kapłańska i Powtórzonego Prawa wymieniają królika jako zwierzę nieczyste. Feniccy żeglarze natknęli się na króliki na półwyspie Iberyjskim i omyłkowo biorąc je za góralki nazwali je i-shepan-ham. Błędnie użyta fenicka nazwa królika stała się podstawą dla łacińskiej nazwy prowincji rzymskiej – Hispanii. Starożytny geograf Strabon napisał w 3 tomie swojego dzieła Geographica hypomnemata określił Hiszpanię jako „krainę królików”. Pliniusz Starszy w swej Historia naturae pisze o pladze królików na Balearach oraz o zniszczeniach w umocnieniach miasta Tarragona dokonanych przez króliki kopiące swoje nory w wałach miasta. Mięso królików było na tyle lubiane przez Rzymian, że introdukowali oni króliki na terenie całego Imperium Rzymskiego. Dobór sztuczny królików rozpoczął się w średniowieczu we francuskich klasztorach. Mnisi byli zainteresowani królikami, ponieważ uważali nowo narodzone zwierzęta jak też królicze płody za zwierzęta wodne, których mięso mogło być spożywane w czasie Wielkiego Postu. Początkowo dobór był ukierunkowany na wielkość i łagodność zwierząt. W XVI pojawiły się pierwsze rasy kolorowe. Jednym z pierwszych przykładów królików hodowanych dla ich futra przedstawia obraz Hansa Hoffmanna Hare z 1587. W 1700 istniało już 7 ras kolorowych. W XIX wieku, kiedy pojawiło się powszechne upodobanie zwierząt, miłośnicy królików rozpoczęli pokazy królików w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych. Tworzono i modyfikowano rasy dla potrzeb widowisk, odchodząc od ras, które były stworzone w celu dostarczania pokarmu, futra lub wełny. Pojawienie się królików, jako zwierząt trzymanych w domach rozpoczęło się w Epoce wiktoriańskiej. Udomowione króliki stawały się popularne jako zwierzęta pokazowe i maskotki.1

Kiedy królik po raz kolejny przegryzł kabel, tatuś rzucił królikiem o ścianę, kazał matce ugotować go i on musiał go zjeść przyprawionego w warzywach. Mimo pewnego niesmaku, związanego z tym, że królik był niedosolony, zjadł go do ostatniego kawałka.

Ryż preparowany to było coś niezwykłego. Kupowało się to w wypchanych przezroczystych torbach i jadło garściami. Ziarna były podłużne, lekkie i suche, przez co przyklejały się do podniebienia. Wszystkie dzieci jadły ryż preparowany. Ale on nie, ponieważ matka powiedziała, że to jest niezdrowe, a dzieci muszą być karmione tym, co zdrowe, żeby dobrze się rozwijały. Kiedyś, jak nikt nie patrzył wyjął z kosza na śmieci opakowanie, w którym ktoś nieuważny porzucił kilka ziaren ryżu. Zjadł je ukradkiem.

1Wykorzystano artykuł z Wikipedia.pl, 18.07.09

 

 

Photo credit: Foter.com

Comments for this post are closed.

Nikt nigdy nie powie

Nikt nigdy nie powie Ci że już wystarczy Nikt nigdy nie powie Ci że już nie musisz się starać Nikt nigdy nie powie …

Bohumil Hrabal, Auteczko, przekład Jakub Pacześniak, Wydawnictwo Znak, Kraków 2009.

Opowiadanie rozpada się na dwie części, pierwsza to rozdziały 1 – 6, poświęcone kotom w Kersku i rzezi, jaką urządził …

Mój, raj tuż za rogiem.

Kiedy spotkałam Florę Tristan właśnie „[…] wracała do hotelu krętymi, brukowanymi uliczkami Auxerre, zobaczyła …