Blog

Aktualności, artykuły, opowiadania, bajki i inne twory literackie powiązane z tematyką psychologii

Usuwanie ciąży na ulicy

Na najmniej uczęszczanym placu w Łodzi stoi grupka osób – osiem, dziesięć. W pozach uroczystych i podniosłych. Bo takie pozy trzeba mieć, jak się coś podnosi, uroczyście. Na planszach – w kolejności siły przekazu – płód we krwi, w ujęciu do pępowiny (zdjęcie nieostre), portretowy wizerunek posłanki na Sejm RP, napisy – aborcja w 24 tygodniu, precz z aborcjonalistami. Postali, postali i poszli.

Postałem przed tą ekspozycją, bo uważam za swój obywatelski obowiązek nawiązywać kontakt z każdym komunikatem w przestrzeni publicznej. Obejrzałem, przeczytałem napisy. Spojrzałem na ludzi, na ich twarze, a że jeden z uczestników wydarzenia spojrzał na mnie i nasze spojrzenia spotkały się, uśmiechnąłem się do niego. Uśmiechnąłem się, bo pomyślałem, że jest mu trochę ciężko z zawziętym, pełnym wrogości podszytej strachem, wyrazem twarzy. Wówczas on spojrzał na mnie jeszcze natężając wrogość i fanatyczne zaćmienie wzroku. Tylko ten strach został taki sam.

Chciałbym zapytać tego młodego człowieka, czy wie coś o rodzeniu dzieci, o społecznie i psychologicznie złożonej sytuacji kobiety w ciąży? Czy wie, że znakomita większość kobiet w ciąży przeżywa lęk o to, co będzie? Czy urodzi się zdrowe, czy będzie rozwijało się prawidłowo? Czy będzie normalne? A co będzie, jak będzie inaczej, jaką okażę się kobietą, czy on odejdzie, co powie matka, teściowa? Co będzie ze mną?

Chciałbym zapytać tego młodego człowieka, czy wie, jak trudne uczucia i emocje przeżywa kobieta i jej otoczenie, jeśli okazuje się, że z ciążą coś jest nie tak? Jak trudne, czasem ponad siły trudne decyzje podejmuje kobieta w ciąży, zawsze w warunkach niedostatku informacji? Czy wie cokolwiek o doświadczeniach kobiet, które były w ciąży i nie urodziły dziecka?

Czy z tej wiedzy nie powinno wynikać pozytywne przesłanie – postulat powszechnej, bezpłatnej dostępności badań prenatalnych?

Pewnie ten młody człowiek wie wszystko i zna odpowiedzi na wszystkie postawione i wiele innych pytań. Wie i co ważniejsze, nie potrzebuje żadnej wiedzy. I to właśnie jest straszne.

Comments for this post are closed.

Otoczenie fizyczne a moje życie – miejskie migawki z „kosmitami” w rolach głównych

Po raz pierwszy na otaczającą mnie przestrzeń zwróciłam uwagę jadąc autobusem. Zawsze siedziałam (taki ze mnie cham!), …

Palenie wbrew wszystkiemu

Swojego pierwszego papierosa zapaliłem w gimnazjum, zarzuconego podczas picia piwa w parku. Po pierwsze – robię coś …

Barbie

Strychowiec. Tak nazywaliśmy w naszym domu pokój na piętrze ze skośnym sufitem. W strychowcu stała deska do prasowania, …