Blog

Aktualności, artykuły, opowiadania, bajki i inne twory literackie powiązane z tematyką psychologii

Tatuś -8

W głębi, za stawem były różne zabudowania, rozmaicie wykorzystywane. O przeznaczeniu większości nic nie wiedział. Trochę bał się tam zbliżać, więc nie chodził w to miejsce zbyt często. Trochę na uboczu, wysunięta do przodu, skierowana szczytem do stawu stała opuszczona, stara szopa zbita ze spróchniałych desek. Jej półotwarte drzwi kusiły żeby wejść, ale wewnątrz było ciemno. Pociągnął ją za rękę, a ona roześmiana wbiegła do środka. Zobaczył ją w cieniu, pod przeciwległą ścianą, w ciemności. Przekraczał świetliste kurtyny złotego kurzu wirującego w słońcu, odmierzone przez szpary w deskach ściany, jedna po drugiej. Aż zobaczył ją całkiem wyraźnie. Podała mu ręce. Widział jej matowobrązowe szeroko otwarte oczy. Ciemne na obrzeżach i jasne wokół źrenicy. Będzie poszukiwał takiego spojrzenia przez wiele lat, może do końca życia. Zapamiętał jej włosy, roztrzepane, bezładnie opadające na ramiona. Kropla upadła niechcący. Miał pięć lat. Mieszkała po sąsiedzku, widywał ją często, ale nigdy więcej nie spotkał. Wielokrotnie chodził w tamto miejsce i kiedy jej nie było, nie czuł rozczarowania. Wystarczyło tam być a przeżyte uczucie wracało natychmiast.

Po lekcjach lubił chodzić blisko murów domów. Przyglądał się szczelinom w murze, odpadającym, pozwijanym na brzegach, płatom starej farby. Poznawał rysy i zacieki na tynkach. Odnajdywał w nich kształty, których inni nie widzieli. Widział niejasne zarysy ludzi ustawionych w dziwacznych pozach i wykonujących tajemnicze gesty. Czasem nie udawało się odkryć kształtu i taki rysunek był najciekawszy. Zdarzało się, że przystawał i rozmyślał, kto chce powiedzieć coś, czego on nie umie odczytać. To zainteresowanie ścianami domów dawało mu schronienie przez wzrokiem przechodniów. Odczuwał niepokój za każdym razem, kiedy jego spojrzenie spotkało się ze wzrokiem kogoś obcego. Niepokoiło go, że obcy zobaczy w jego oczach coś, czego nie powinien widzieć, że obcy skradnie mu tajemnicę. Nie sprawiał problemów wychowawczych, ale kiedy matka miała do niego o coś pretensje, mówiła: „Patrz mi w oczy, słyszysz, masz mi patrzeć w oczy.” Był przekonany, że kiedy patrzyła mu w oczy, to dowiadywała się w ten sposób wszystkiego i on miał tylko potwierdzić to, co i tak widziała. Każde składanie wyjaśnień odczuwał jako zbędną, upokarzającą torturę. Tatuś korzystał ze wzroku inaczej, stwierdzał najczęściej, że nie może na niego patrzeć lub, że chce mu się rzygać jak na niego patrzy.

Narysował krowę na parapecie. Krowa (Bos taurus, category Holstein) to ładna krowa, łaciata. Należy, jak inne krowy do rodziny krętorogich. Bydło pochodzi od tura i zostało udomowione około sześć, siedem tysięcy lat temu w Azji. Zalicza się do przeżuwaczy i ma charakterystyczną budowę układu pokarmowego. Na świecie jest 1,3 miliardów sztuk krów, byków, cielaków i jałówek.

  • No, choć zobacz, co on narobił – tatuś był nieoczekiwanie miły dla matki.

  • Och, Wojtusiu, dlaczego pomazałeś parapet, masz to natychmiast zmyć – matka patrzyła na tatusia swym psim wzrokiem, jakby chciała zapytać: „Dobrze, dobrze mu powiedziałam.”

Tatuś przystawił sobie krzesło do parapetu i udawał, że czegoś pilnie wypatruje przez okno, więc ścierał swój rysunek w niewygodnej pozycji, bo bał się dotknąć tatusia. Kiedy skończył, tatuś poszedł sobie. Może akurat zobaczył to, co chciał.

Po latach, w innych okolicznościach poczuł coś podobnego. To był czas otwartej wojny z tatusiem, który trochę pomieszkiwał, a czasem wyprowadzał się na jakiś czas i nie wiadomo było kiedy znowu się pojawi. Wojtek wyjechał na wakacje, pozostawiając matkę w domu samą, bezpieczną. Jeździł autostopem i był wolny. Akurat złapał dobry kurs i postanowił wpaść do domu. Było bardzo wcześnie rano i już w przedpokoju wiedział, że jest źle. Zobaczył męskie buty, obok butów matki a kiedy otworzył drzwi do dawnego pokoju rodziców zobaczył matkę śpiącą w objęciach tatusia. Tatuś obudził się i spojrzał z triumfem, ale on wyraźnie widział jego skulony ze strachu cień. Wyszedł nie zamykając drzwi. Łatwo złapał kolejny samochód i pojechał daleko. Do dziś nie wiadomo, czy wrócił.

Photo credit: Foter.com

Comments for this post are closed.

Jest w Polsce miasto

Jest w Polsce miasto Ł – Łask, Łomża, Łódź albo Radom, Włocławek, Opoczno albo jeszcze inaczej nazwane, miasto …

Pociąg do władzy

W pociągu relacji miasteczko miasteczko przez miejscowości i wsie jechał chłopiec ze szkoły do domu. Jego bilet był …

Śnieg i mróz

Marzę o śniegu i mrozie. Śniegu może być niewiele i mróz też może być skromniutki, tak z trzy, cztery stopnie. Bo …