Blog

Aktualności, artykuły, opowiadania, bajki i inne twory literackie powiązane z tematyką psychologii

Palenie wbrew wszystkiemu

Swojego pierwszego papierosa zapaliłem w gimnazjum, zarzuconego podczas picia piwa w parku. Po pierwsze – robię coś buntowniczego i w grupie, po drugie – bardziej kopie z piwem. Nieźle. Dziesięć lat palenia i zbierania petów z ziemi póżniej stwierdziłem, że już tylko źle i przestałem.

Fajki w kioskach są teraz opakowane w gustowne zdjęcia mające odstraszyć palaczy. Pewnego dnia zachciało mi się coli w puszce, poszedłem do kiosku i kiedy zobaczyłem taką ścianę kiczu – prawie parsknąłem ze śmiechu. Może te opakowania mają zwiększyć świadomość palacza, ale po cholerę, skoro każdy palacz doskonale zna zagrożenia, tylko właśnie ma je w dupie.

Efektem opakowań jest atak na poczucie wartości palacza, co paradoksalnie tylko potęguje powody do tego by palić. Zaczynając od podstaw: skoro palenie jest do dupy (jak na znanym plakacie), a ja palę i tak się zniżam, ergo jestem do dupy, to zrobię coś złego, czyli zapalę. Koło się toczy.

Z drugiej strony, można tłumaczyć to tym, że w szaleństwie jest metoda, czyli celem jest tak dowalić palaczowi, żeby osiągnął swoje dno i sam powiedział – dosyć. Tyle że nie problemem jest osiągnąć dno, mniejsza nawet o motywację by się z niego podnieść. Można chcieć coś zrobić najbardziej na świecie, ale ostatecznie rozbija się o to JAK. Można grozić śmiercią, ale jak nie ma sposobu to po prostu się nie da. A jak się nie da to równie dobrze można dalej sobie palić.

Dla mnie tym JAK było odkrycie że wszystkie powody, dla których palę były fałszywe. Po prostu. To wszystko to jeden wielki fałsz, kłamstwo i iluzja. Że tak naprawdę nie palę dla żadnych korzyści, tylko palę wbrew wszystkim stratom.

– Palenie uspokaja? Nie, palenie zwiększa stres, a jedyna ulga to pranie mózgu związane z pozytywnym skojarzeniem uśmierzenia głodu, którego bym nie miał gdybym nie zapalił poprzedniego szluga.

– Palenie samo się napędza.

– Palenie daje zajęcie dłoniom? Na cholerę, jak wyżej.

– Palenie daje poczucie wolności i refleksji? Może kiedyś trochę, ale teraz wolność to na pewno nie jest, a do przemyśleń to mi nie potrzebne.

– Palenie daje okazję do przerwy? To palenie kontroluje i zmusza mnie do tego, nie paląc sam sobie wybieram momenty.

– Palenie daje okazję do pogawędki? Niepalenie + rzucenie palenia tym bardziej. Dodatkowo może skłonić do reflekcji nad swoim środowiskiem.

– Fajnie się pali do piwka? Rzuciłem picie przed rzuceniem palenia wiec to nie był problem.

– O kwestiach finansowych, zdrowotnych i poczucia wartości nie wspominając.

Ewentualne ‚nawroty’ czy jakaś nagła myśl o papierosie, szczególnie w konkretnej sytuacji to tylko zdychający nałóg i stare oprogramowanie. Pamiętając, że tylko iluzja i kłamstwo, stopniowo programuję mózg na nowo… a takie sytuacje się skasowały.

*Pisownia i gramatyka zachowana w oryginale za autorem

 

Autor: Michał Wyka

Photo credit: Foter.com

Comments for this post are closed.

Jest w Polsce miasto

Jest w Polsce miasto Ł – Łask, Łomża, Łódź albo Radom, Włocławek, Opoczno albo jeszcze inaczej nazwane, miasto …

Pociąg do władzy

W pociągu relacji miasteczko miasteczko przez miejscowości i wsie jechał chłopiec ze szkoły do domu. Jego bilet był …

Śnieg i mróz

Marzę o śniegu i mrozie. Śniegu może być niewiele i mróz też może być skromniutki, tak z trzy, cztery stopnie. Bo …