Kategoria: Opowiadania

Mur

Uderzył w mur dłońmi. Wysoko, najwyżej jak potrafił. Uderzył głową. Powoli osuwał się. Najpierw niezauważalnie, a potem coraz wyraźniej pojawiał się ślad. Mokry, bezbarwny, różowy, czerwony, ciemnoczerwony. Trzy pasy czerwieni. Dwa dłuższe i ten środkowy, krótszy. Kałuża czerwieni i upadł w nią. Przyłożył ból dłoni do bólu głowy i tak został.
Czytaj dalej

Spotkanie

Pani pracowała w kiosku na rogu. Nie miała wiele do sprzedania – gazety, papierosy, papier toaletowy. Nigdy nie widziałem Pani. Była zasłonięta paczkami papierosów, niesprzedanymi filmami.
Czytaj dalej

Miłosne fo pa

Kochana, bierz się w garść, jeszcze masz cały wieczór przed sobą. Zrób się na bóstwo, bo dzisiejsza noc może nie skończy się tylko na kolacji…
Czytaj dalej

Mój samochód i Ja

Zacznijmy od tego, że jestem przeciętną kobietą, traktującą pojazdy mechaniczne jako środek transportu. Generalnie, samochód to fajna rzecz, natomiast musi posiadać określone cechy: nie psuć się, być bezpieczny, ładowny, a i ekonomiczny, w bardzo szerokim tego słowa znaczeniu.
Na 25 urodziny dostałam „kukuruźnika” – to 15-letnie cinquecento w kolorze bordo metalik, teoretycznie w dobrym stanie.
Czytaj dalej

Stań na dwóch nogach

Żyjemy w codziennym pośpiechu, mamy tysiące spraw do załatwienia i wszystkie z nich na już, na teraz, albo najlepiej na wczoraj. W tym natłoku giniemy, zatracamy siebie samych. Od najmłodszych lat uczestniczymy w wyścigu szczurów. Poświęcamy mnóstwo czasu na naukę, rozwijanie własnego intelektu, poszerzanie wiedzy. Kończymy szkoły, uczelnie, dodatkowo robimy niezliczoną ilość kursów, żeby być bardziej atrakcyjnymi na rynku pracy.
Czytaj dalej

Po obu stronach maski

Huta – ogień, upał, wielkie maszyny, hałas, aktywność, praca…

Jej huta na co dzień jest szara, zimna, opuszczona, cicha, zastygła w bezruchu, przerażająca w swojej wielkości. Dwa moje światy, dwie męki… Jest taka przygnębiona, samotna, opuszczona. W swej bezsilności płacze i prosi o ratunek, krzyczy, że potrzebuje miłości, czułości bliskich ludzi. Ten krzyk… trafia w próżnię, potem cichnie dławiony łzami.
Czytaj dalej

Fabryka ludzi

Wyobraź sobie, że istnieje planeta bardzo podobna do Ziemi, wszystko dookoła wygląda identycznie. Drzewa, niebo, ziemia, budynki, samochody, ludzie też wyglądają normalnie. Wszystko łudząco podobne do naszej planety, tylko dzieci „jakieś dziwne”. Dzieci rodzą się tam zupełnie niepodobne do swoich rodziców. Jedyne, co mają, kiedy przychodzą na ten świat, to umysł, oczy i serce. Cała reszta nie istnieje. Są jakby zawieszone w próżni, w przezroczystej materii. Tak jakby dopiero przyjście na ten świat dawało możliwość stworzenia ich od początku.
Czytaj dalej

Jestem z Tobą…

Spojrzał na zdjęcie oprawione w kiczowatą różową ramką w misiaczki – kiedyś świetna pamiątka tamtych radosnych, szalonych chwil; dziś drażniła. Uświadamiało mu to jak długą drogę przebył ich związek. Związek? Czy to w czym teraz tkwili wciąż jeszcze można nazwać związkiem?
Czytaj dalej

Naśmierciny

Pamiętam wielką oślepiającą światłość, uczucie bezgranicznego szczęścia i przepełnienia wszechogarniającą miłością. Zostałem wyrwany z tego stanu. Wessany do ciemnego tunelu. Pochwyciły mnie dwie świetliste istoty. Cudowne światło coraz bardziej się oddalało aż znikło zupełnie…raj utracony. Nie czułem żadnego lęku, wszystko było rozkosznie obojętne.
Czytaj dalej

Otoczenie fizyczne a moje życie – miejskie migawki z „kosmitami” w rolach głównych

Po raz pierwszy na otaczającą mnie przestrzeń zwróciłam uwagę jadąc autobusem. Zawsze siedziałam (taki ze mnie cham!), …

Palenie wbrew wszystkiemu

Swojego pierwszego papierosa zapaliłem w gimnazjum, zarzuconego podczas picia piwa w parku. Po pierwsze – robię coś …

Barbie

Strychowiec. Tak nazywaliśmy w naszym domu pokój na piętrze ze skośnym sufitem. W strychowcu stała deska do prasowania, …