Kategoria: Bajki

Bajka za darmo, bez morału

Dawno temu, kiedy miasto miało jeszcze dworzec kolejowy w samym centrum, pomieszkiwali na nim ci, którzy nie mieli gdzie mieszkać. Przed dużymi świętami, kiedy ludzie mają za dużo jedzenia, szykowałem paczki i rozdawałem je ludziom mieszkającym na dworcu. Czasem pomagali mi inni, kiedy paczek było trochę więcej. Rozdawaliśmy je bez gadania, bez uśmiechania się, bez dodatkowych gestów. Po prostu, robimy to, po co przyszliśmy i idziemy do domu, skoro go jeszcze mamy. Zdarzyło się raz, że dałem paczkę jednemu, drugiemu, trzeciemu człowiekowi i w końcu jeszcze zostało coś do rozdania, więc dałem: raz, dwa, trzy. A człowiek pokazuje swoją paczkę, którą już ma i mówi, trochę zdziwiony – Ja już dostałem.

Czytaj dalej

Bajka o tęczowych duszkach

Dawno, dawno temu, żyły sobie dwa małe, piękne duszki – chłopiec i dziewczynka. Składały się tylko ze światła i energii, wyglądały jak dwie tęczowe kropeczki unoszące się w powietrzu. Posiadały czarodziejską moc zmieniania się, w co tylko zapragną, a także przenoszenia się w czasie i przestrzeni. Porozumiewały się bez użycia słów. Żyły nie przejmując się ani przeszłością, ani przyszłością. Duszki same kreowały świat, w którym żyły. Tam, gdzie się pojawiły, rozkwitały kwiaty, rosły drzewa, pojawiała się trawa, ptaki zaczynały śpiewać, wszędzie zaczynała panować harmonia i spokój. Na ich widok burzowe chmury gnane wiatrem uciekały czym prędzej. Duszki potrafiły również zmieniać zło w dobro, a dzięki temu, że żyły razem, sprawiały, że ludzie stawali się lepsi i szczęśliwsi…
Czytaj dalej

Zaklęte okulary (bajka terapeutyczna)

Dawno, dawno temu żyła sobie Królewna, która miała brata bliźniaka. Brat bardzo kochał Królewnę i uważał, że jest bardzo ładna i mądra. Chciał żeby wszyscy ludzie ją podziwiali. W pobliskim królestwie mieszkał Książę, który słyszał wiele dobrego o Królewnie i chciał ją poznać.
Czytaj dalej

Bajka o połówce jabłka

Kacper siedział zamyślony, od czasu do czasu spoglądając przez okno swojej małej chatki. Wiedział, że ona pojawi się niedługo na przystanku na przeciwko. Zawsze przychodziła o tej porze. O właśnie szła. Szybko zerwał się z krzesła, chwycił swoje rzeczy i niby zupełnie przypadkiem zjawił się na przystanku równocześnie z nią.
Czytaj dalej

Nasza sobota i niedziela. Córka z tatą…

Tego roku rozpoczęliśmy lato wcześniej niż rozpoczyna się kalendarzowe lato, bo na samym początku czerwca. W piękną …

Jeden Krzyś – jeden miś. 3

W łóżeczku leży trzymiesięczne niemowlę. Całe śliczne, czyściutkie, najedzone, zadowolone. Nad niemowlęciem rozwieszona …

Jeden Krzyś – jeden miś. Dwa

Jorge Luis Borges powiedział, a słuchało go z uwagą dostojne zgromadzenie, że człowiek ma dwie potężne moce kulturotwórcze: …